Z pozoru niegroźne uszkodzenie obudowy kluczyka potrafi całkowicie sparaliżować auto. Przekonał się o tym właściciel Mitsubishi Outlander, który zgłosił się do nas z problemem. Kluczyk rozpadł się na części, a samochód odmówił posłuszeństwa i nie dał się uruchomić. Co się stało? Plastikowa obudowa kluczyka z czasem ulega zużyciu i mikropęknięciom. Gdy pęknie w newralgicznym miejscu, metalowy grot odpada od reszty kluczyka, a transponder immobilizera (odpowiedzialny za zezwolenie na start silnika) nie znajduje się wystarczająco blisko stacyjki. Efekt? Auto kręci lub w ogóle nie reaguje na próbę odpalenia.
Jak pomogliśmy? Szybko i skutecznie przywróciliśmy kluczyk do stanu fabrycznego. Przełożyliśmy sprawną elektronikę oraz transponder do fabrycznie nowej, solidnej obudowy. Zamontowaliśmy oraz precyzyjnie dopasowaliśmy grot, dzięki czemu kluczyk działa jak nowy. Masz podobny problem? Nie czekaj, aż uszkodzona obudowa całkowicie się rozpadnie i zostanie w stacyjce! Pęknięta obudowa to ryzyko zgubienia cennej elektroniki lub transpondera. Zapraszamy do naszego serwisu, wymienimy obudowę na miejscu!
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!