Dziś trafił do nas Klient z problemem, który często zdarza się po latach użytkowania klucza do samochodu. grot (metalowa część kluczyka) wyłamał się z plastikowej obudowy. Klient został z samym pilotem w ręku i luźnym grotem, przez co nie miał możliwości przekręcenia stacyjki i odpalenia samochodu. Na szczęście, zamiast wzywać lawetę czy zamawiać drogi klucz w serwisie, trafił do nas. Naprawa zajęła nam zaledwie 20 minut. Do nowej obudowy wraz z dociętym grotem została przełożona elektronika pilota, i nasz klient mógł znowu wrócić na trasę. Jeżeli twój kluczyk zaczyna pękać, grot wypada z obudowy wpadnij do nas! Naprawimy go na miejscu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!